Skocz do zawartości

czapka

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2087
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

121 Swój człowiek

3 obserwujących

O czapka

  • Tytuł
    Maniak

Informacje o sobie

  • Lokalizacja
    Mazowieckie

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. 2008: Hiszpania w końcu spełniona Fernando Torres strzelił jedyną bramkę w finale w Wiedniu, a Hiszpania zdobył swój pierwszy ważny tytuł po 44 latach oczekiwań. Iker Casillas wznosi upragniony puchar po zwycięstwie Hiszpanii 1:0 nas Niemcami i triumfie w UEFA EURO 2008 Hiszpania musiała czekać 44 lata na zdobycie ważnego tytułu i w końcu udało się to na UEFA EURO 2008. W finale podpoieczni Luisa Aragonésa pokonali w finale Niemcy i zasłużenie wygrali turniej w dobrym stylu. Zwycięstwo zapewnił Hiszpanom Fernando Torres, który wyprzedził Philippa Lahma i pokonał Jensa Lehmanna. Zespół osiągnął to, co nie udawało się przez wiele lat. Hiszpania w końcu potwierdziła swój wielki potencjał. Ten sukces w dużej mierze jest zasługą Aragonésa, który stworzył świetną atmosferę. Zwycięzcy zachwycili kibiców wspaniałym tempem gry, prezentowali piękny, skuteczny futbol, co pozwoliło im sięgnąć po pierwszy tytuł od 1964 roku, kiedy to tiumfowali w mistrzostwach Europy. Xavi Hernandez i Andres Inesta kontrolowali rytm gry zespołu, popisując się szybkim podejmowaniem decyzji i świetnymi podaniami, z których korzystała bardzo skuteczna para napastników, David Villa i Fernando Torres. Hiszpania już na początku turnieju pokazała, że jest mocna, wygrywając 4:1 z Rosją. Villa, który ostatecznie został królem strzelców, zaliczył w tym meczu hat-tricka. On i Torres trafiali też w starciu ze Szwecją (2:1), a następną ofiarą byli obrońcy tytułu Grecy, którzy też ulegli 1:2. Te trzy zwycięstwa spowodowały, że apetyt Hiszpanów na sukces bardzo wzrósł, a wygrana w ćwierćfinale w rzutach karnych z Włochami upewniła ich w przekonaniu, że ostateczny triumf jest całkiem możliwy. Hiszpania nie była jedyną rewelacją turnieju, w którym atak wziął górę nad obroną. Holandia zaskoczyła Włochów wygrywając z nimi 3:0, a potem Francuzów, zwyciężając finalistów mistrzostw świata 2006 aż 4:1. Podopieczni Marco van Bastena na tle silnych rywali zaprezentowali się fantastycznie. Oranje zostali jednak pokonani własną bronią w ćwierćfinale przez Rosję prowadzoną przez Guusa Hiddinka. Liderem tego zespołu był Andriej Arszawin, który walnie przyczynił się do wygranej 3:1 po dogrywce. Niespodziewany marsz Rosjan w górę skończył się jednak na półfinale w Wiedniu, gdy Hiszpania odesłała ich do domu, wygrywając 3:0. Obaj gospodarze, Szwajcaria i Austria, zakończyli udział w turnieju na fazie grupowej, o wiele lepiej poszło za to ich sąsiadom, Niemcom. Podopieczni Joachima Loewa zaczęli turniej od pewnej wygranej z Polską 2:0, ale w następnym meczu niespodziewanie ulegli Chorwatom, co spowodowało, że ostatnie spotkanie, z Austria, było starciem o wszystko. Ostatecznie Niemcy wygrali 1:0. O ile w fazie grupowej Niemcy nie grali jeszcze na najwyższych obrotach, o tyle w meczu ćwierćfinałowym z Portugalią pokazali wszystko, co mają najlepsze. Po 26 minutach prowadzili już 2:0, ostatecznie wygrali 3:2. Bardziej dramatyczny był ich półfinał z Turcją, również zakończony wygraną 3:2. Podopieczni Fatiha Terima byli ozdobą turnieju, specjalizując się w wygrywaniu meczów w ostatnich fragmentach. W ten sposób pokonali Szwajcarię, Czechy i Chorwację. W półfinale, rozgrywanym w Bazylei, sami padli jednak ofiarą gola strzelonego w ostatniej minucie, kiedy to do ich siatki trafił Philipp Lahm. Ale radość niemieckiego piłkarza była krótka. W 33. minucie meczu finałowego w Wiedniu popełnił bowiem błąd, pozwalając strzelić decydująca bramkę Fernando Torresowi. Twórca historii - Xavi poprowadził Hiszpanię do zwycięstwa Niesamowite podania i doskonałe czytanie gry przez Xaviego Hernándeza pozwoliły mu stać się decydującym ogniwem Hiszpanii, która triumfowała w Austrii i Szwajcarii. Xavi Hernández, pomocnik reprezentacji Hiszpanii, na UEFA EURO 2008 Triumf Hiszpanii na UEFA EURO 2008 nie tylko zakończył 44-letnie oczekiwanie tej nacji na ważny tytuł, ale oznaczał również początek nowej ery, w której myślenie jest silniesze niż mięśnie, a niżsi zawodnicy są w stanie skutecznie walczyć fizycznie. Mierzący 170cm Xavi Hernández uosabia rozwój małego chłopca - niesamowite podania i doskonałe czytanie gry spowodowały, że to on był głównym kluczem do hiszpańskiego triumfu, a także został wybrany najlepszym piłkarzem turnieju. Poniżej Xavi opowiada o kilku aspektach przełomowego turnieju. Zdobycie pucharu... To było piękne. Być może to słowo jest zbyt często używane w piłce nożnej, ale prawda jest taka, że styl prezentowany przez nas w wygranym turnieju w 2008 roku był po prostu piękny. Nie chodzi mi tylko o sposób prowadzenia akcji ofensywnych, ale ogólnie o ustawienie na boisku. Zostaliśmy mistrzami Europy bez porównań z legendarną "furia española" [hiszpańską furią]. Wygraliśmy prezentując kombinacyjny styl w połączeniu z utalentowanymi zawodnikami. Luis [Aragonés] lubił grać tak jak Cruyff. Decydujący moment... Iker Casillas w meczu z Włochami. Siedziałem na ławce, ponieważ Luis zdecydował się mnie zdjąć. Byłem naprawdę wkurzony. Niewiarygodne jak źle się czujesz w takiej sytuacji. Przyszły rzuty karne i wiedziałem, że będzie dobrze, bo mamy Ikera. Wierzyłem w niego i wiedziałem, że można na niego liczyć. To samo czuję grając z Víctorem Valdésem w Barcelonie. Widziałem wielokrotnie, jak ci bramkarze popisują się wspaniałymi paradami. W Wiedniu wiedziałem, że między słupkami stoi Iker i to on zmieni naszą historię. Wyrabianie nazwiska... Obserwatorzy zaczęli odkrywać mnie na EURO 2008, ale przecież grałem w ten sam sposób od lat. Prawdą jest natomiast, że zacząłem zyskiwać pewność siebie i spokój. Właśnie to daje ci sukces. Kiedy graliśmy później mecze już jako mistrzowie Europy, rywale mocno atakowali nas w środku pola, jak chmara wilków, nie dawali nam metra swoboy nawet przez sekundę. Później... Teraz każdy na świecie chce grać w piłkę na jeden kontakt. Taką różnicę zrobił sukces. Gdybyśmy przegrali na EURO 2008 z Włochami, wszystko byłoby teraz inne. Ludzie mówiliby, że nie możesz wygrywać, prezentując styl polegający na szybkich podaniach. Powiedzieliby, że trzeba grać bardziej fizycznie. Moim zdaniem punktem zwrotnym okazał się Luis [Aragonés]. To on postawił na małych chłopaków. Od niego się zaczęło, on dał w zespole szansę piłkarzom takim jak [Andrés] Iniesta, [santi] Cazorla, Cesc Fàbregas, [David] Silva i [David] Villa. Rewolucja zaczęła się od Luisa, zmieniliśmy styl z "furiackiego" na posiadanie piłki. Udowodniliśmy światu, że można w ten sposób wygrywać. Gdybyśmy nie zwyciężyli na EURO, nie zostalibyśmy mistrzami świata w 2010 roku. Wszystkie mecze: 29 czerwca 2008 - Finał Niemcy 0-1 Hiszpania Sędzia: Roberto Rosetti (ITA) – Stadion: Ernst-Happel-Stadion, Wiedeń (AUT) 26 czerwca 2008 - Półfinały Rosja 0-3 Hiszpania Sędzia: Frank De Bleeckere (BEL) – Stadion: Ernst-Happel-Stadion, Wiedeń (AUT) 25 czerwca 2008 - Półfinały Niemcy 3-2 Turcja Sędzia: Massimo Busacca (SUI) – Stadion: St. Jakob-Park, Bazylea (SUI) 22 czerwca 2008 - Ćwierćfinały Hiszpania 0-0 Włochy (karne: 4-2) Sędzia: Herbert Fandel (GER) – Stadion: Ernst-Happel-Stadion, Wiedeń (AUT) 21 czerwca 2008 - Ćwierćfinały Holandia 1-3 Rosja (zwycięstwo po dogrywce) Sędzia: Lubos Michel (SVK) – Stadion: St. Jakob-Park, Bazylea (SUI) 20 czerwca 2008 - Ćwierćfinały Chorwacja 1-1 Turcja (karne: 1-3) Sędzia: Roberto Rosetti (ITA) – Stadion: Ernst-Happel-Stadion, Wiedeń (AUT) 19 czerwca 2008 - Ćwierćfinały Portugalia 2-3 Niemcy Sędzia: Peter Frojdfeldt (SWE) – Stadion: St. Jakob-Park, Bazylea (SUI) 18 czerwca 2008 - Turniej finałowy - faza grupowa (Grupa D ) Grecja 1-2 Hiszpania Sędzia: Howard Webb (ENG) – Stadion: Stadion Salzburg, Salzburg (AUT) Rosja 2-0 Szwecja Sędzia: Frank De Bleeckere (BEL) – Stadion: Tivoli Neu, Innsbruck (AUT) 17 czerwca 2008 - Turniej finałowy - faza grupowa (Grupa C ) Holandia 2-0 Rumunia Sędzia: Massimo Busacca (SUI) – Stadion: Stade de Suisse, Berno (SUI) Francja 0-2 Włochy Sędzia: Lubos Michel (SVK) – Stadion: Stadion Letzigrund, Zurych (SUI) 16 czerwca 2008 - Turniej finałowy - faza grupowa (Grupa B ) Austria 0-1 Niemcy Sędzia: Manuel Mejuto Gonzalez (ESP) – Stadion: Ernst-Happel-Stadion, Wiedeń (AUT) Polska 0-1 Chorwacja Sędzia: Kyros Vassaras (GRE) – Stadion: Wörthersee, Klagenfurt (AUT) 15 czerwca 2008 - Turniej finałowy - faza grupowa (Grupa A ) Szwajcaria 2-0 Portugalia Sędzia: Konrad Plautz (AUT) – Stadion: St. Jakob-Park, Bazylea (SUI) Turcja 3-2 Czechy Sędzia: Peter Frojdfeldt (SWE) – Stadion: Stade de Genève, Genewa (SUI) 14 czerwca 2008 - Turniej finałowy - faza grupowa (Grupa D ) Szwecja 1-2 Hiszpania Sędzia: Pieter Vink (NED) – Stadion: Tivoli Neu, Innsbruck (AUT) Grecja 0-1 Rosja Sędzia: Roberto Rosetti (ITA) – Stadion: Stadion Salzburg, Salzburg (AUT) 13 czerwca 2008 - Turniej finałowy - faza grupowa (Grupa C ) Włochy 1-1 Rumunia Sędzia: Tom Henning Ovrebo (NOR) – Stadion: Stadion Letzigrund, Zurych (SUI) Holandia 4-1 Francja Sędzia: Herbert Fandel (GER) – Stadion: Stade de Suisse, Berno (SUI) 12 czerwca 2008 - Turniej finałowy - faza grupowa (Grupa B ) Chorwacja 2-1 Niemcy Sędzia: Frank De Bleeckere (BEL) – Stadion: Worthersee, Klagenfurt (AUT) Austria 1-1 Polska Sędzia: Howard Webb (ENG) – Stadion: Ernst-Happel-Stadion, Wiedeń (AUT) 11 czerwca 2008 - Turniej finałowy - faza grupowa (Grupa A ) Czechy 1-3 Portugalia Sędzia: Kyros Vassaras (GRE) – Stadion: Stade de Genève, Genewa (SUI) Szwajcaria 1-2 Turcja Sędzia: Lubos Michel (SVK) – Stadion: St. Jakob-Park, Bazylea (SUI) 10 czerwca 2008 - Turniej finałowy - faza grupowa (Grupa D ) Hiszpania 4-1 Rosja Sędzia: Konrad Plautz (AUT) – Stadion: Tivoli Neu, Innsbruck (AUT) Grecja 0-2 Szwecja Sędzia: Massimo Busacca (SUI) – Stadion: Stadion Salzburg, Salzburg (AUT) 09 czerwca 2008 - Turniej finałowy - faza grupowa (Grupa C ) Rumunia 0-0 Francja Sędzia: Manuel Mejuto Gonzalez (ESP) – Stadion: Stadion Letzigrund, Zurych (SUI) Holandia 3-0 Włochy Sędzia: Peter Frojdfeldt (SWE) – Stadion: Stade de Suisse, Berno (SUI) 08 czerwca 2008 - Turniej finałowy - faza grupowa (Grupa B ) Austria 0-1 Chorwacja Sędzia: Pieter Vink (NED) – Stadion: Ernst-Happel-Stadion, Wiedeń (AUT) Niemcy 2-0 Polska Sędzia: Tom Henning Ovrebo (NOR) – Stadion: Wörthersee, Klagenfurt (AUT) 07 czerwca 2008 - Turniej finałowy - faza grupowa (Grupa A ) Szwajcaria 0-1 Czechy Sędzia: Roberto Rosetti (ITA) – Stadion: St. Jakob-Park, Bazylea (SUI) Portugalia 2-0 Turcja Sędzia: Herbert Fandel (GER) – Stadion: Stade de Genève, Genewa (SUI) Turniej finałowy - faza grupowa: Grupa A - Drużyny . . . . . . . . . . . . M - Z - R - P - Pkt. 1 Portugalia . . . . . . . . . . . 3 - 2 - 0 - 1 - 6 2 Turcja . . . . . . . . . . . . . .3 - 2 - 0 - 1 - 6 3 Czechy . . . . . . . . . . . . . 3 - 1 - 0 - 2 - 3 4 Szwajcaria . . . . . . . . . . .3 - 1 - 0 - 2 - 3 Grupa B - Drużyny . . . . . . . . . . . . M - Z - R - P - Pkt. 1 Chorwacja . . . . . . . . . . .3 - 3 - 0 - 0 - 9 2 Niemcy . . . . . . . . . . . . . 3 - 2 - 0 - 1 - 6 3 Austria . . . . . . . . . . . . . 3 - 0 - 1 - 2 - 1 4 Polska . . . . . . . . . . . . . .3 - 0 - 1 - 2 - 1 Grupa C - Drużyny . . . . . . . . . . . . M - Z - R - P - Pkt. 1 Holandia . . . . . . . . . . . . 3 - 3 - 0 - 0 - 9 2 Włochy . . . . . . . . . . . . . 3 - 1 - 1 - 1 - 4 3 Rumunia . . . . . . . . . . . . 3 - 0 - 2 - 1 - 2 4 Francja . . . . . . . . . . . . .3 - 0 - 1 - 2 - 1 Grupa D - Drużyny . . . . . . . . . . . . M - Z - R - P - Pkt. 1 Hiszpania . . . . . . . . . . . .3 - 3 - 0 - 0 - 9 2 Rosja . . . . . . . . . . . . . . 3 - 2 - 0 - 1 - 6 3 Szwecja . . . . . . . . . . . . 3 - 1 - 0 - 2 - 3 4 Grecja . . . . . . . . . . . . . .3 - 0 - 0 - 3 - 0 Runda eliminacyjna: Grupa A - Drużyny . . . . . . . . . . . . M - Z - R - P - Pkt. 1 Polska . . . . . . . . . . . . . 14 - 8 - 4 - 2 - 28 2 Portugalia . . . . . . . . . . .14 - 7 - 6 - 1 - 27 3 Serbia . . . . . . . . . . . . . 14 - 6 - 6 - 2 - 24 4 Finlandia . . . . . . . . . . . .14 - 6 - 6 - 2 - 24 5 Belgia . . . . . . . . . . . . . .14 - 5 - 3 - 6 - 18 6 Kazachstan . . . . . . . . . .14 - 2 - 4 - 8 - 10 7 Armenia . . . . . . . . . . . . 12 - 2 - 3 - 7 - 9 8 Azerbejdżan . . . . . . . . . 12 - 1 - 2 - 9 - 5 Grupa B - Drużyny . . . . . . . . . . . . M - Z - R - P - Pkt. 1 Włochy . . . . . . . . . . . . 12 - 9 - 2 - 1 - 29 2 Francja . . . . . . . . . . . . 12 - 8 - 2 - 2 - 26 3 Szkocja . . . . . . . . . . . . 12 - 8 - 0 - 4 - 24 4 Ukraina . . . . . . . . . . . . 12 - 5 - 2 - 5 - 17 5 Litwa . . . . . . . . . . . . . 12 - 5 - 1 - 6 - 16 6 Gruzja . . . . . . . . . . . . . 12 - 3 - 1 - 8 - 10 7 Wyspy Owcze . . . . . . . .12 - 0 - 0 - 12 - 0 Grupa C - Drużyny . . . . . . . . . . . . M - Z - R - P - Pkt. 1 Grecja . . . . . . . . . . . . .12 -10 - 1 - 1 - 31 2 Turcja . . . . . . . . . .. . . 12 - 7 - 3 - 2 - 24 3 Norwegia . . . . . . . . . . . 12 - 7 - 2 - 3 - 23 4 Bośnia i Hercegowina . . . 12 - 4 - 1 - 7 - 13 5 Mołdawia . . . . . . . . . . . 12 - 3 - 3 - 6 - 12 6 Węgry . . . . . . . . . . . . . 12 - 4 - 0 - 8 - 12 7 Malta . . . . . . . . . . . . . .12 - 1 - 2 - 9 - 5 Grupa D - Drużyny . . . . . . . . . . . . M - Z - R - P - Pkt. 1 Czechy . . . . . . . . . . . . 12 - 9 - 2 - 1 - 29 2 Niemcy . . . . . . . . . . . . 12 - 8 - 3 - 1 - 27 3 Irlandia . . . . . . . . . . . . 12 - 4 - 5 - 3 - 17 4 Słowacja . . . . . . . . . . . 12 - 5 - 1 - 6 - 16 5 Walia . . . . . . . . . . . . . .12 - 4 - 3 - 5 - 15 6 Cypr . . . . . . . . . . . . . . 12 - 4 - 2 - 6 - 14 7 San Marino . . . . . . . . . .12 - 0 - 0 - 12 - 0 Grupa E - Drużyny . . . . . . . . . . . . M - Z - R - P - Pkt. 1 Chorwacja . . . . . . . . . . 12 - 9 - 2 - 1 - 29 2 Rosja . . . . . . . . . . . . . .12 - 7 - 3 - 2 - 24 3 Anglia . . . . . . . . . . . . . 12 - 7 - 2 - 3 - 23 4 Izrael . . . . . . . . . . . . . .12 - 7 - 2 - 3 - 23 5 Macedonia . . . . . . . . . . 12 - 4 - 2 - 6 - 14 6 Estonia . . . . . . . . . . . . .12 - 2 - 1 - 9 - 7 7 Andora . . . . . . . . . . . . .12 - 0 - 0 -12 - 0 Grupa F - Drużyny . . . . . . . . . . . . M - Z - R - P - Pkt. 1 Hiszpania . . . . . . . . . . . 12 - 9 - 1 - 2 - 28 2 Szwecja . . . . . . . . . . . .12 - 8 - 2 - 2 - 26 3 Irlandia Północna . . . . . . 12 - 6 - 2 - 4 - 20 4 Dania . . . . . . . . . . . . . .12 - 6 - 2 - 4 - 20 5 Łotwa . . . . . . . . . . . . . 12 - 4 - 0 - 8 - 12 6 Islandia . . . . . . . . . . . . 12 - 2 - 2 - 8 - 8 7 Liechtenstein . . . . . . . . 12 - 2 - 1 - 9 - 7 Grupa G - Drużyny . . . . . . . . . . . . M - Z - R - P - Pkt. 1 Rumunia . . . . . . . . . . . .12 - 9 - 2 - 1 - 29 2 Holandia . . . . . . . . . . . .12 - 8 - 2 - 2 - 26 3 Bułgaria . . . . . . . . . . . . 12 - 7 - 4 - 1 - 25 4 Białoruś . . . . . . . . . . . . 12 - 4 - 1 - 7 - 13 5 Albania . . . . . . . . . . . . .12 - 2 - 5 - 5 - 11 6 Słowenia . . . . . . . . . . . .12 - 3 - 2 - 7 - 11 7 Luksemburg . . . . . . . . . .12 - 1 - 0 - 11 - 3 David Silva zdobywa bramkę w wygranym przez Hiszpanię 3:0 meczu półfinałowym z Rosją Bramka Philippa Lahma w 90. minucie zapewniła Niemcom zwycięstwo 3:2 nad Turcją i awans do finału Iker Casillas broni strzał w serii rzutów karnych, w których Hiszpania wyeliminowała Włochy Andriej Arszawin przypieczętowuje w dogrywce zwycięstwo 3:1 Rosji nad Holandią Szalona radość piłkarzy tureckich, po zwycięstwie w serii rzutów karnych nad Chorwacją Ten strzał głową Michaela Ballacka zapewnił Niemcom zwycięstwo 3:2 nad Portugalią w ćwierćfinale Portugalia pokonała Turcję i Czechy, zapewniając sobie triumf w grupie A już po dwóch pierwszych meczach Chorwacja pokonała Niemcy 2:1 w drodze do zwycięstwa w grupie B Holandia pokonała Włochy 3:0, Francję 4:1 i Rumunię 2:0 wygrywając grupę C Fernando Torres i David Villa byli gwiazdami reprezentacji Hiszpanii, która odniosła trzy zwycięstwa w grupie D Radość Rogera po strzeleniu pierwszej historycznej bramki na Euro dla Reprezentacji Polski Logo Euro 2008 Maskotkami Euro 2008 zostali ''Trix i Flix'', ich włosy symbolizowały szczyty Alp Piłka meczowa "Europass" używana na Euro 2008 Najlepsi strzelcy: 4 - David Villa - Hiszpania 3 - Hakan Yakin - Szwajcaria 3 - Semih Senturk - Turcja 3 - Roman Pavlyuchenko - Rosja 3 - Lukas Podolski - Niemcy 2 - Ivan Klasnić - Chorwacja 2 - Daniel Guiza - Hiszpania 2 - Zlatan Ibrahimović - Szwecja 2 - Robin van Persie - Holandia 2 - Ruud van Nistelrooy - Holandia Zespół turnieju: Iker Casillas - Hiszpania Carles Puyol - Hiszpania Carlos Marchena - Hiszpania Philipp Lahm - Niemcy Yuri Zhirkov - Rosja Marcos Senna - Hiszpania Luka Modrić - Chorwacja Xavi Hernández - Hiszpania Hamit Altıntop - Turcja Andrey Arshavin - Rosja David Villa - Hiszpania
  2. czapka

    EURO 2012 - NEWSY

    Na inaugurację piłkarskich mistrzostw Europy, Polska zremisowała z Grecją 1:1 (1:0) na Stadionie Narodowym w Warszawie. Greckie media po tym spotkaniu są zadowolone z tego rezultatu, choć żałują niewykorzystanego rzutu karnego Karagounisa. "Gavros": nieśmiertelna Grecja, w "10" można było wygrać Grecja zremisowała z gospodarzem Euro 2012, Polską, w pierwszym spotkaniu mistrzostw. W pierwszej połowie Polska dominowała, grecki zespół grał strasznie, sporo błędów popełnił też arbiter. W drugiej połowie jednak wszystko sie odwróciło, a wejście Salpingidisa zmieniło oblicze naszej drużyny. Remis jest rezultatem sprawiedliwym "Novasports": grecka bezgraniczna pasja Organizatorzy nie mogli się spodziewać lepszej premiery. Obie drużyny dały to, co miały najlepsze. W pierwszej połowie dominowali gospodarze, ale w drugiej nasza drużyna przeszła wielką przemianę. Szkoda tylko niewykorzystanego karnego Karagounisa. "Sport": dziesięciu dzielnych Greków Propolski arbiter najpierw pochopnie wyrzucił z boiska Papastathopoulosa, a później nie odgwizdał rzutu karnego po ręce Perquisa w polu karnym. Dzisięciu dzielnych Greków w drugiej połowie zdołało jednak strzelić wyrównującego gola. Mogło być jeszcze piękniej, ale Karagounis nie wykorzystał rzutu karnego i mecz zakończył się remisem 1:1.
  3. czapka

    EURO 2012 - NEWSY

    Remis nie jest dla Polski katastrofą, ale stawia ją w trudnej sytuacji przed meczem z Rosją, tym bardziej, że wystąpi ona bez swojego najlepszego bramkarza - tak wynik spotkania Polska-Grecja (1:1) skomentował sprawozdawca rosyjskiej telewizji Kanał 1. Według Wiktora Gusiewa bliższa zwycięstwa w piątkowym meczu otwarcia piłkarskich mistrzostw Europy była Grecja. Zdaniem sprawozdawcy rosyjskiej stacji w drugiej połowie Polacy całkowicie opadli z sił, a Grecy skutecznie wyłączyli z gry Roberta Lewandowskiego, który nawet nie szukał okazji do oddania strzału. Gusiew podkreślił, że zespół Grecji nie pogodził się z porażką, gdy musiał grać w 10, ale za wszelką cenę starali się zdobyć komplet punktów dokonując aż trzech zmian. Za jednego z "głównych bohaterów" meczu rosyjski dziennikarz uznał hiszpańskiego sędzigo Carlosa Velasco Carballo, który w pierwszej połowie - w jego ocenie - niesłusznie wyrzucił z boiska Sokratisa Papastathopoulosa i nie podyktował ewidentnego rzutu karnego za rękę Damiena Perquisa. Sprawozdawcy Kanału 1 bardzo spodobała się krótka ceremonia otwarcia Euro 2012, która - jak to ujął - była pięknym hołdem uznania dla wszystkich Polaków i Ukraińców, dzięki którym ten turniej stał się możliwy. Gusiew zaznaczył, że na stadionach Polski i Ukrainy wystąpią wszyscy dotychczasowi mistrzowie Europy, a z czołowych zespołów kontynentu zabraknie tylko Turcji.
  4. czapka

    EURO 2012 - NEWSY

    Znaczna część czeskich i rosyjskich fanów, którzy w piątek oglądali na wrocławskim Stadionie Miejskim transmisję meczu Polska - Grecja, głośno kibicowała reprezentacji prowadzonej przez trenera Franciszka Smudę. Już na niespełna dwie godziny przed rozpoczęciem spotkania Rosja - Czechy na trybunach wrocławskiego stadionu zasiadło kilka tysięcy kibiców, którzy na dwóch dużych telebimach oglądali rozgrywany w Warszawie mecz Polska - Grecja, głośnymi okrzykami i brawami reagując na to, co działo się na boisku Stadionu Narodowego. Polscy kibice od początku spotkania krzyczeli "Polska! Biało-Czerwoni!" i "Polska do boju!", natomiast fani z Czech i Rosji entuzjastycznie zareagowali na zdobycie bramki przez Roberta Lewandowskiego i ukaranie czerwoną kartką piłkarza Grecji Sokratisa Papastathopoulosa. Gdy gola na 1:1 zdobył Dimitris Salpingidis przez trybuny przetoczył się jęk zawodu i rozległy się gwizdy. Po czerwonej kartce dla Wojciecha Szczęsnego zapadła grobowa cisza, a po chwili rozległ się radosny okrzyk, gdy Przemysław Tytoń obronił rzut karny. Czescy kibice podkreślali, że awans z grupy, oprócz ich zespołu, wywalczą także Polacy. - Spotkaliśmy się tutaj z bardzo miłym przyjęciem, podoba nam się Wrocław i atmosfera panująca na stadionie. Poza tym gospodarzom wypada kibicować - mówili. Z kolei Rosjanie mają nadzieję, że to właśnie z Polską spotkają się w meczu finałowym turnieju.
  5. czapka

    EURO 2012 - NEWSY

    Polska w pierwszym meczu piłkarskich mistrzostw Europy zremisowała z Grecją 1:1. W wywiadzie dla TVP po meczu selekcjoner naszej reprezentacji Franciszek Smuda stwierdził, że ten wynik sprawia, że jeszcze wszystko jest otwarte. - Na koniec trzeba powiedzieć - dobry ten jeden punkt, bo popełniliśmy parę błędów, szczególnie przy straconej bramce - analizował "na gorąco" Franciszek Smuda. - Pierwsze spotkanie, mecze otwarcia zwykle kończą się remisem. Nie jesteśmy na straconej pozycji, mamy jeszcze dwa mecze i musimy je wygrać - dodał selekcjoner. - Zawodnicy byli pod presją, ja widziałem ich agresję nawet w przerwie, może niektórzy się spalili, ale ja wierzę w ten zespół, i wiem, że z Rosjanami zagramy dobre spotkanie. Droga jest otwarta, wszystko jest otwarte - zakończył Franciszek Smuda.
  6. czapka

    EURO 2012 - NEWSY

    Robert Lewandowski w 17. minucie meczu Polska - Grecja zdobył gola, który przeszedł do historii, jako pierwsze trafienie Euro 2012. Napastnik Biało-Czerwonych trafił tym samym do niezwykle zaszczytnego grona. Swoim golem w meczu z Grecją dołączył między innymi do takich sław, jak Roberto Mancini (pierwszy gol ME 1988 w RFN) czy obecny szef UEFA - Michel Platini, który trafił jako pierwszy podczas ME 1984 we Francji. Robert Lewandowski jest także pierwszym polskim piłkarzem, który rozpoczął turniej mistrzostw Europy od strzelenia gola
  7. czapka

    EURO 2012 - NEWSY

    Przemysław Tytoń w trakcie meczu z Grecją stanął przed najtrudniejszą dla bramkarza sytuacją - musiał zająć w bramce miejsce Wojciecha Szczęsnego, który otrzymał czerwoną kartkę i od razu, bez rozgrzewki spróbować obronić rzut karny. I ta sztuka mu się udała, czym przeszedł do historii mistrzostw Europy - jako pierwszy, który takiej sztuki dokonał. W 70. minucie meczu z Grecją Wojciech Szczęsny powalił w polu karnym Dimitrisa Salpingidisa i sędzia nie miał wątpliwości - odgwizdał "jedenastkę", a golkiperowi reprezentacji Polski pokazał czerwoną kartkę. Między słupkami stanął nominalny rezerwowy - Przemysław Tytoń, a naprzeciwko niego piłkę na jedenastym metrze ustawił Giorgos Karagounis. Grek uderzył w lewy róg bramki i w to samo miejsce pofrunął bramkarz PSV Eindhoven i odbił piłkę. Taka sztuka - wejście na boisko z ławki i obronienie od razu rzutu karnego nie udała się jeszcze żadnemu bramkarzowi w historii piłkarskich mistrzostw Europy.
  8. czapka

    EURO 2012 - NEWSY

    Reprezentacja Polski zremisowała z Grecją 1:1 (1:0) w meczu inaugurującym Euro 2012. Gola dla polskiej reprezentacji strzelił Robert Lewandowski, wyrównał w drugiej połowie Dimitris Salpingidis. Obie drużyny kończyły mecz w osłabieniu po czerwonych kartkach dla Wojciecha Szczęsnego i Sokratisa Papastathopoulosa. Na to wydarzenie kibice w Polsce czekali od ponad pięciu lat. Im bliżej było pierwszego gwizdka, tym trudniej jednak było się doczekać. - Niech to się już zacznie - jeszcze dzień przed meczem "błagał" Franciszek Smuda. Właśnie spotkanie z Grecją miało być pierwszą weryfikacją jego pracy z reprezentacją. 2,5 roku rozgrywania meczów towarzyskich stało się tak naprawdę mało istotne w momencie, w którym Biało-Czerwoni pojawili się na murawie Stadionu Narodowego. A pojawili się w bojowych nastrojach. Od samego początku trudno było nie odnieść wrażenia, że Polakom na zwycięstwie zależy znacznie bardziej, niż Grekom. Nasi rywale kompletnie nie mieli pomysłu na grę, a to, z czego słyną - czyli kontrataki - w ogóle nie przynosiły zagrożenia. W premierowej połowie Wojciech Szczęsny zestresować mógł się właściwie tylko raz, kiedy Theofanis Gekas oddał strzał głową, który omal nie zamienił się w podanie do Vassiliosa Torossidisa. Greckiemu obrońcy brakło kilku centymetrów, by skierować piłkę do bramki. To wydarzenie nie miało jednak większego wpływu na boiskowe wydarzenia, a w 17. minucie stało się zupełnie nieistotne. Właśnie wówczas kapitalna akcja Łukasza Piszczka z Robertem Lewandowskim sprawiła, że Stadion Narodowy omal nie odleciał. Prawy obrońca Borussii Dortmund idealnie dośrodkował na głowę wbiegającego w pole karne napastnika mistrzów Niemiec, a ten - wykorzystując złe ustawienie bramkarza - po koźle skierował piłkę do siatki. Skromne prowadzenie Polaków jest najniższym z możliwych wymiarów kary. Biało-Czerwoni grali bez zarzutu, raz za razem stwarzając sobie bramkowe okazje. Najlepszej w 38. minucie nie wykorzystał Damien Perquis. Stoper Polaków znalazł się zupełnie niepilnowany na 10 m przed bramką i mogąc zapytać Konstantinosa Chalkiasa, w który róg chce dostać piłkę, uderzył niecelnie. Wcześniej także było ciekawie w polu karnym gości. Już w 5. minucie Rafał Murawski zmusił greckiego bramkarza do wielkiego wysiłku, a w 14. powinniśmy objąć prowadzenie. Piszczek pięknie rozegrał piłkę z Jakubem Błaszczykowskim na skrzydle, wpadł w pole karne i dośrodkował do Lewandowskiego. Wystarczyłoby, gdyby nasz snajper dysponował odrobinę dłuższą grzywką, a strzeliłby gola. Co gorsza dla Greków, od 44. minucie grali oni w osłabieniu. Po dwóch żółtych kartkach boisko opuścił Sokratis Papastathopoulos. Wydawało się zatem, że kolejne sytuacje są tylko kwestią czasu. Tym bardziej, że już na początku drugiej części gry Robert Lewandowski miał kolejną okazję bramkową - tradycyjnie po podaniu Łukasza Piszczka. Do tego momentu, jeśli w polskim zespole było jakieś słabsze ogniwo, był to Sebastian Boenisch, którego stroną Grecy atakowali najczęściej. I właśnie po akcji prawym skrzydłem niespodziewanie goście doprowadzili do wyrównania. Fatalne nieporozumienie zaliczyli Wojciech Szczęsny i Marcin Wasilewski. Dzięki temu wprowadzony po przerwie Dimitris Salpingidis miał przed sobą pustą bramkę i z prezentu oczywiście skorzystał. Minuty płynęły, a Polacy w niczym nie przypominali drużyny z pierwszej połowy. Coraz więcej pojawiało się niedokładności, przez co Grecy wreszcie zaczęli groźnie kontrować. Sygnał ostrzegawczy wysłał pudłując z ostrego kąta Georgios Samaras, ale chwilę później tak wesoło pod naszą bramką już nie było. W 68. minucie najlepszy w greckiej drużynie Salpingidis znalazł się sam na sam z Wojciechem Szczęsnym. Polski bramkarz sfaulował rywala, a decyzja sędziego mogła być tylko jedna - czerwona kartka dla naszego golkipera i rzut karny dla Greków. "Przemek Tytoń! Przemek Tytoń!" - zawyły trybuny, chcąc dodać Polakowi otuchy przed wielkim wyzwaniem. Ten jeszcze podniósł piłkę ustawioną na jedenastym metrze przez Georgiosa Karagounisa, ucałował i odstawił. Czary okazały się skuteczne, bowiem Polak zatrzymał uderzenie greckiego kapitana! Tytoń miał tego dnia wielkie szczęście. Chwilę później pokonał go Salpingidis, ale sędzia bramki nie uznał, czujnie wypatrując minimalną pozycję spaloną. A Polacy? Coraz rzadziej gościli pod bramką Konstantinosa Chalkiasa. Lewandowski został niemal odcięty od podań, a gdy juz w 86. minucie któreś do niego dotarło, trafił tylko w boczną siatkę. To była ostatnia dogodna okazja Polaków, a mecz chwilę później zakończył się sprawiedliwym remisem. Taki wynik zostawia Biało-Czerwonym otwartą drogę do ćwierćfinału, choć trudno stwierdzić, że przybliża do osiągnięcia tego celu. W drugim piątkowym meczu grupy A Rosja zmierzy się we Wrocławiu z Czechami. Polska - Grecja 1:1 (1:0) Bramki: Robert Lewandowski (17) - Dimitris Salpingidis (51). Żółte kartki: Sokratis Papastathopoulos (dwie), Jose Holebas, Georgios Karagounis. Czerwona kartka: Wojciech Szczęsny (69 - za faul) - Sokratis Papastathopoulos (44 - za dwie żółte kartki). Sędziował: Carlos Velasco Carballo (Hiszpania). Asystenci: Roberto Alonso Fernandez, Juan Carlos Yuste Jimenez (obaj Hiszpania). Widzów: 56 070 (komplet). Polska: Wojciech Szczęsny - Łukasz Piszczek, Marcin Wasilewski, Damien Perquis, Sebastian Boenisch - Jakub Błaszczykowski, Eugen Polanski, Rafał Murawski, Ludovic Obraniak, Maciej Rybus (70. Przemysław Tytoń) - Robert Lewandowski. Grecja: Konstantinos Chalkias - Vassilios Torossidis, Sokratis Papastathopoulos, Avraam Papadopoulos (37. Kyriakos Papadopoulos), Jose Holebas - Sotirios Ninis (46. Dimitris Salpingidis), Konstantinos Katsouranis, Ioannis Maniatis, Georgios Karagounis, Georgios Samaras - Theofanis Gekas (68. Kostas Fortounis).
  9. czapka

    EURO 2012 - NEWSY

    Modlitwy czeskich kibiców zostały wysłuchane. Dwie gwiazdy reprezentacji Milan Baros i Tomas Rosicky zagrają od pierwszej minuty w meczu z Rosją. Początek spotkania o godzinie 20:45. O tym, że Tomas Rosicky doszedł do siebie po kontuzji mówiło się od kilku dni. Natomiast sztab medyczny reprezentacji Czech do ostatnich chwil walczył o występ legendarnego snajpera - Milana Barosa. Obaj wystąpią od pierwszej minuty w meczu z Rosją. Sborna w piątkowym meczu zagra w najmocniejszym zestawieniu. Składy na mecz Rosja - Czechy: Rosja: Wiaczesław Małafiejew - Aleksandr Aniukow, Siergiej Ignaszewicz, Aleksiej Bierezucki, Jurij Żyrkow - Roman Szirokow, Igor Denisow, Konstantin Zyrianow - Alan Dżagojew, Andriej Arszawin, Aleksandr Kierżakow. Czechy: Petr Cech - Theodor Gebre Selassie, Roman Hubnik, Tomas Sivok, Michal Kadlec - Jaroslav Plasil, Petr Jiracek, Tomas Rosicky, Jan Rezek, Vaclav Pilar - Milan Baros.
  10. czapka

    Tenis ziemny

    Serbski tenisista Novak Djoković (nr 1.) wygrał ze Szwajcarem Rogerem Federerem (3.) 6:4, 7:5, 6:3 w półfinale wielkoszlemowego turnieju na kortach ziemnych im. Rolanda Garrosa (pula nagród 18,817 mln euro). W niedzielę zagra z Hiszpanem Rafaelem Nadalem (2.). Djoković do odniesienia zwycięstwa nad triumfatorem tej imprezy z 2009 roku potrzebował dwóch godzin i pięć minut. Poprawił bilans pojedynków ze Szwajcarem na 12-14, a na ziemnej nawierzchni na 3-3. Serb osiągnął swój pierwszy paryski finał, po trzech porażkach w półfinałach w latach 2007-08 i 2011. Do poprzedniej edycji przystąpił bez porażki w pierwszych 43 meczach sezonu, a 45 od grudnia 2010 roku, a jego serię przerwał wówczas właśnie tenisista z Bazylei. W niedzielę Djokovic stanie przed szansą zdobycia nieklasycznego (nie w jednym roku) Wielkiego Szlema, bowiem od lipca ubiegłego roku wygrał kolejno Wimbledon, US Open i Australian Open. W pierwszym piątkowym półfinale Nadal pokonał rodaka Davida Ferrera 6:2, 6:2, 6:1. Był to ich dwudziesty pojedynek, a po raz 16. lepszy okazał się tenisista z Majorki, w tym na kortach ziemnych poprawił bilans na 13-1. Ich piątkowe spotkanie trwało godzinę i 45 minut. Grę na blisko godzinę przerwał deszcz, przy stanie 4:2 w drugim secie. Nadal, który w niedzielę obchodził 26. urodziny, przyjeżdża do Paryża nieprzerwanie od 2005 roku i dotychczas poniósł tu tylko jedną porażkę - ze Szwedem Robinem Soederlingiem w 1/8 finału przed trzema laty. W piątek wygrał swój 48. mecz i brakuje mu tylko jednego zwycięstwa do zdobycia siódmego tytułu w Roland Garros, a trzeciego z rzędu. Jeśli w niedzielę przedłuży tę serię, to wyprzedzi w klasyfikacji wszech czasów Szweda Bjoerna Borga, który triumfował w imprezie sześciokrotnie (1974-75 i 1978-81). Wyniki spotkań 1/2 finału: Novak Djokovic (Serbia, 1) - Roger Federer (Szwajcaria, 3) 6:4, 7:5, 6:3 Rafael Nadal (Hiszpania, 2) - David Ferrer (Hiszpania, 6) 6:2, 6:2, 6:1
  11. czapka

    Tenis ziemny

    Jerzy Janowicz przegrał z niemieckim tenisistą rozstawionym z numerem trzecim - Florianem Mayerem 5:7, 5:7 w piątkowym półfinale challengera ATP na kortach ziemnych w czeskim Prostejovie (z pulą nagród 106,5 tys. euro) W drodze do 1/2 finału Janowicz wygrał kolejno z Jimmym Wangiem z Tajwanu 6:4, 6:1, Belgiem Stevem Darcisem (nr 5.) 6:4, 5:7, 6:4 oraz Słowakiem Markiem Semjanem 6:2, 6:7 (4-7), 6:2. W imprezie wystartował również Tomasz Bednarek, w deblu razem z Francuzem Olivierem Charroinem. Para rozstawiona z trójką przegrała w pierwszej rundzie z Darcisem i Hiszpanem Adrianem Menendezem-Maceirasem 7:6 (7-1), 3:6, 4-10.
  12. czapka

    Siatkówka

    Reprezentacja Polski siatkarzy od zwycięstwa rozpoczęła start w trzecim turnieju grupy B Ligi Światowej, który odbywa się w Brazylii. Na inaugurację Polacy pewnie i bez problemów pokonali Kanadę 3:0 (25:20, 25:20, 25:18). Biało-Czerwoni w tegorocznych rozgrywkach Ligi Światowej radzą sobie rewelacyjnie. Z sześciu meczów przegrali tylko jeden - z Finlandią w Toronto 2:3. Dwukrotnie pokonali za to wicemistrzów olimpijskich Brazylijczyków (po raz pierwszy od 10 lat w meczu o punkty) i Kanadyjczyków. Polacy przed tygodniem w katowickim Spodku odnieśli komplet zwycięstw, pokonując Kanadę i Finlandię po 3:0, a niejako na deser pokonali po fantastycznym pojedynku Brazylię 3:2. Po dwóch dotąd rozegranych turniejach tegorocznej Ligi Światowej Polacy zajmowali pierwsze miejsce w swojej grupie, z przewagą dwóch punktów nad Brazylią. W Sao Bernardo Do Campo gospodarze odnieśli jednak szybkie i przekonujące zwycięstwo nad Finlandią 3:0, w trzecim secie pozwalając rywalom na zdobycie zaledwie dziewięciu punktów. Dzięki tej wygranej to Canarinhos objęli pozycję lidera i Biało-Czerwoni, chcąc ją zachować, musieli wygrać z Kanadyjczykami. Mecz rozpoczął się od wymiany punkt za punkt, jednak już od stanu 4:4 zaczęła zarysować się dominacja polskiej drużyny. Odskoczyliśmy rywalom na kilka "oczek", na drugą przerwę techniczną schodziliśmy już z prowadzeniem 16:10. Bezpieczną, kilkupunktową przewagę podopieczni Andrei Anastasiego spokojnie utrzymali do końca seta, kończąc pierwszą partię zwycięstwem 25:20. Nasi zawodnicy nie męczyli się zbytnio, rywale popełniali sporo błędów. W naszych szeregach dobrze prezentowali się zwłaszcza Michał Kubiak i Zbigniew Bartman w ataku. Drugi set nasi rywale rozpoczęli nieco lepiej niż pierwszą partię, w pewnym momencie odskakując Biało-Czerwonym nawet na trzy punkty. Od stanu 13:10 dla Kanady nasi zawodnicy wzięli się jednak do roboty i dzięki dobrej, skutecznej grze na drugą przerwę techniczną zespoły schodziły już przy dwupunktowym prowadzeniu Polski 16:14. Po wznowieniu gry Polacy kontrolowali dalszy przebieg tego seta, jeszcze powiększając przewagę. Ostatecznie mimo bardziej wyrównanego obrazu gry w drugiej partii i wielu błędów popełnionych przez naszych reprezentantów, Polacy zakończyli ją zwycięstwem w takim samym stosunku jak pierwszej - 25:20. W trzecim secie wyrównana walka toczyła sie jedynie do pierwszej przerwy technicznej - później po raz kolejny zarysowała się przewaga drużyny polskiej. Nasi zawodnicy grali z dużą swobodą i spokojnie powiększali swoją przewagę. W tej odsłonie na spore słowa pochwały zasłużył przede wszystkim Piotr Nowakowski, który był nie do zatrzymania dla drużyny Kanady. Polacy odskoczyli rywalom na cztery punkty, a Kanadyjczycy nie byli w stanie nic zrobić. Polacy nie przemęczając się zbytnio wygrali tego seta 25:18. Pewne i spokojne zwycięstwo polskiej drużyny bez straty seta pozwoliło zachować Polsce pierwszą pozycję po siódmej serii meczów grupy B Ligi Światowej. Rywale nie zawiesili dziś graczom Andrei Anastasiego zbyt wysoko poprzeczki. Jutro Polacy zmierzą się z Finami, rywalem Brazylijczyków natomiast będą Kanadyjczycy. Na zakończenie turnieju w Brazylii, Biało-Czerwoni w niedzielę zmierzą się z ekipą Canarinhos. Do Final Six (4-8 lipca w Sofii) awansują zwycięzcy czterech grup, gospodarz i najlepsza drużyna z drugiego miejsca. Polska - Kanada 3:0 (25:20, 25:20 , 25:18)
  13. Spain - Italy 3:1 pudło Ireland - Croatia 1:2 France - England 2:1 Ukraine - Sweden 0:1
  14. czapka

    Siatkówka

    W pierwszym meczu trzeciego turnieju Ligi Światowej Brazylia gładko rozprawiła się z Finlandią, pokonując Skandynawów 3:0 (25:21, 25:22, 25:9). Tylko w pierwszych dwóch setach Finowie potrafili relatywnie przeciwstawić się mistrzom świata. Brazylijczycy grali jednak pewnie i nie było mowy, by mogli oddać zwycięstwo w pierwszych dwóch partiach. W trzecim, decydującym secie doszło do prawdziwej "rzezi". Canarinhos rozbili rywali aż 25:9, prezentując fantastyczną, magiczną wręcz technikę i zagrania. W ich składzie brylowali Wallace (14 pkt), Lucas (10 pkt) i Dante (10 pkt). Brazylia - Finlandia 3:0 (25:21, 25:22, 25:9)
  15. czapka

    EURO 2012 - NEWSY

    Czescy kibice wierzą w Tomasa Rosickiego, bohaterem fanów Sbornej ma zostać Andriej Arszawin. Początek meczu obu ekip na Euro 2012 już o godzinie 20.45. - Rosicky to geniusz. Dzisiaj po raz kolejny zostanie naszym bohaterem - mówi kilka godzin przed pierwszym gwizdkiem Petr, który na piątkowe starcie przyjechał specjalnie z Pragi. Jego optymizm podzielają również inni czescy kibice, którzy tłumnie zawitali do Wrocławia. - Nie mam obaw o nasz zespół. Mamy kilka gwiazd, ale najlepszy jest oczywiście Andriej Arszawin. Po powrocie z Anglii znowu złapał wielką formę i dzisiaj to zobaczycie - twierdzi z kolei mieszkaniec Moskwy - Aleksandr. Zapytany o ocenę polskich piłkarzy, stwierdził: - W Rosji znamy waszych zawodników. Oczywiście najlepszy jest Lewandowski z Borussii. Dodatkowo dobry jest Szczęsny, który zna Arszawina z Arsenalu. Uważam, że wyjdziecie z grupy. Wygracie wszystkie spotkania - oczywiście poza tym z nami. A później? Znowu się spotkamy, w finale - dodał Aleksandr. Początek spotkania Rosja - Czechy w piątek o godzinie 20:45. Wcześniej Biało-Czerwoni zmierzą się z reprezentacją Grecji.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...